en_GBpl_PL
en_GBpl_PL

✈️ Od Freuda do EFT 🛋️ weekend z psychoterapią w Londynie 🇬🇧

.

Pod koniec kwietnia spakowałyśmy walizki i wsiadłyśmy w samolot do Londynu. ✈️ Powód był podwójny: konferencja British Emotionally Focused Therapy Centre (BEFT), która 25 kwietnia zgromadziła w VAI London terapeutów EFT z całego kraju i z zagranicy, a do tego jedna mała pielgrzymka, której trudno było sobie odmówić, będąc już w mieście – wizyta w Muzeum Freuda przy Maresfield Gardens. 🛋️ Trochę tak, jakby zatoczyć koło: od psychoanalitycznej kozetki, na której zaczynała się nowoczesna psychoterapia, do współczesnego, humanistyczno-doświadczeniowego modelu pracy z emocjami i więzią. Stąd nasz tytuł – od Freuda do EFT.

 

Agata Cioczek Ukoi – Koszalin, Aneta Adamkowska – Grupa Anteris – Płock, Barbara SławikMentalia – Warszawa

🎤 Konferencja BEFT 2026 – „All the EFTs”

Konferencję otworzyła Sarah McConnell, a po niej na scenę wszedł Robert Allan z wykładem inauguracyjnym „All the EFTs: Thinking Systemically, Conceptualising Attachmently, Doing Emotionally”. 🧠 Robert, terapeuta rodzinny i systemowy, zajął się tym, co dla wielu z nas w EFT jest codzienną oczywistością, ale rzadko bywa ujmowane w jednym oddechu – że Emotionally Focused Therapy to dziś nie jeden model, ale trzy modalności (EFCT dla par, EFIT dla pracy indywidualnej, EFFT dla rodzin), które wszystkie czerpią z tych samych czterech źródeł: teorii przywiązania, teorii emocji, myślenia systemowego i podejścia humanistyczno-doświadczeniowego.

📚 Robert przypomniał trzy zmienne procesowe, które konsekwentnie pojawiają się w badaniach EFT jako predyktory dobrego wyniku terapii: jakość sojuszu terapeutycznego (zwłaszcza wymiar zadaniowy), głębokość przetwarzania emocji w drugim etapie pracy oraz zdolność partnerów do wejścia w interakcje, w których potrafią artykułować swoje lęki i potrzeby.

Po przerwie zaczęły się sesje równoległe i tu musiałyśmy wybierać. 👯‍♀️

Robert Allan

❤️‍🔥 „Sex, Attachment & the Courage to Want” – Matt Davies

Matt Davies – terapeuta par i seksuolog z kliniki Tavistock, certyfikowany psychoterapeuta UKCP – poprowadził wystąpienie, które było jednocześnie filozoficzne, kliniczne i bardzo cielesne. Punktem wyjścia była myśl, że relacje toczą się w napięciu między Miłością (przyciąganiem, dążeniem do połączenia) a Sporem(indywidualizacją, dążeniem, by pozostać sobą i osobno). Seks, w ujęciu Daviesa, jest miejscem, gdzie te dwie siły spotykają się najintensywniej – to „aktywność więziotwórcza między dorosłymi”, scena, na której dwa wewnętrzne światy rozgrywają się między dwoma ciałami, miejsce, gdzie spotykają się systemy przywiązania, opieki i pożądania.

🔺 Najbardziej poruszył nas jego trójkąt: Pragnienie – Odwaga – Lęk. Pragnienie jako ten ruch self do przodu, jako apetyt na życie, kontakt, na to, co jeszcze nie jest nasze. Lęk nie jako wróg pragnienia, ale jako jego stały towarzysz – bo każde pragnienie warte przeżycia ma swoją cenę, a lęk tę cenę rejestruje. I między nimi odwaga – nie brak strachu, ale ruch w stronę tego, czego się chce, ze strachem nadal obecnym. „Odwaga jest tym, co pozwala pragnieniu przekroczyć przepaść między prywatnym tęsknieniem a widocznym aktem”.

🌑 Matt sięgnął też po Bowlby’ego i jego koncepcję defensywnego wykluczania – tego, czego system przywiązania uczy się nie wiedzieć, a ciało nie czuć. Kiedy opiekun nosi w sobie seksualny wstyd lub nieprzepracowaną traumę, ucieleśnione, sensoryczne doświadczenie dziecka spotyka się z niepokojem, wycofaniem albo ciszą. Dziecko uczy się wykluczać to, co dysreguluje opiekuna. I ta lekcja nie rozpuszcza się w dorosłości – wraca tam, gdzie potrzeba ciała, podatność i przywiązanie spotykają się najintensywniej, czyli w seksie. To była mocna, klinicznie użyteczna rama do myślenia o niskim pożądaniu, dysocjacji w trakcie zbliżenia czy chronicznych rozjazdach erotycznych w długoletnich związkach.

 

Matt Davies

🎭 „Shaping Engaged Encounters in EFIT” – Helene Igwebuike

Równolegle, w drugiej sali, Helene Igwebuike, certyfikowana trenerka i superwizorka ICEEFT, prowadziła warsztat o tym, jak kreować emocjonalnie angażujące spotkania – wewnętrzne i wewnątrz-relacyjne spotkania w EFIT, które otwierają korektywne doświadczenie emocjonalne. Helene pokazywała, jak w pracy indywidualnej budować spotkania klienta z wyobrażonym Innym, z bezpieczną postacią-zasobem (mentorem, naturą, wiarą, talentem), z młodszą wersją siebie, z różnymi częściami self.

👶 Zwracała uwagę na to, co diagnostycznie mówi nam dystans między dorosłym self a małym self klienta – jak dorosły czuje wobec młodszego siebie? Czy ma do niego dostęp, czy ten młodszy jest „wygnany”, „pochowany”? Czy potrafi dać młodszemu sobie obecność i komfort? „Czy pozwolą ci się przytulić?” – to pytanie, które pokazuje zdolność klienta do przyjmowania miłości i opieki. Czasem młodsze self jest puste albo rozmazane przez traumę. Czasem klient w ogóle go nie widzi lub patrzy na nie z pogardą – co jest odbiciem nieprzepracowanego wstydu.

 

Agata Cioczek, Barbara Sławik, Helene Igwebuike, Aneta Adamkowska

🌈 „In Safe Hands – Diversity in EFT Therapy” – Sandra Taylor

Po obiedzie Sandra Taylor, współdyrektorka BEFT, trenerka EFT, poprowadziła wystąpienie o różnorodności w EFT. Wyszła od stanowiska ICEEFT – że dążymy do tworzenia klimatu włączania, środowiska, w którym każdy może czuć się bezpieczny i ceniony, niezależnie od wiary, rasy, pochodzenia etnicznego, orientacji seksualnej, ekspresji płciowej, wieku, klasy społecznej, zdrowia psychicznego, niepełnosprawności. I postawiła pytanie, które odbijało się echem przez całe popołudnie: czy jako terapeuta/tka zawieszasz poprzeczkę na poziomie „nie szkodzić” i używasz EFT tak, jak model był historycznie nauczany, czy zawieszasz ją wyżej – na poziomie „dążenia do różnorodności”, traktując poważnie ideę pracy antyrasistowskiej, afirmatywnej, świadomej kontekstu? 🌟

 

Agata Cioczek, Sandra Taylor, Aneta Adamkowska, Barbara Sławik

🧩 „Reflections on EFT and Neurodiversity” – Fiona Pusey & Sarah McConnell

Następnie Fiona PuseySarah McConnell zaprosiły nas do refleksji nad pracą z parami neuroatypowymi. Neuroróżnorodność rozumieją jako 360-stopniowe spojrzenie obejmujące zarówno to, co opisujemy jako neurotypowe, jak i neuroatypowe – kombinacja cech, które są jednocześnie zasobem i wyzwaniem. Mówiły konkretnie o tym, po czym poznać, że w gabinecie siedzi para, w której jedna osoba może mieć niezdiagnozowaną neuroatypowość: silne reakcje sensoryczne lub ich brak, trudność w odczytywaniu tego, co inni myślą lub czują, trudność w regulacji emocji, aleksytymia, trudność w utrzymaniu naturalnej wymiany w rozmowie, skłonność do monologów na ulubiony temat, znaczna ilość czasu spędzanego samemu, specjalne zainteresowania, repetytywne rytuały, lęk, trudność z budowaniem bliskich więzi.

🤝 Centralna była dla nich myśl, że nawet bez oficjalnej diagnozy oboje partnerzy muszą zaakceptować, że to gra rolę w ich trudnościach – bo dopiero kiedy spojrzą na związek przez soczewkę neuroatypowości, mogą wspólnie szukać rozwiązań i dochodzić do zrozumienia. Akceptacja przychodzi z żałobą po tym, jak miało być, a nie jest. EFT – z odpowiednimi adaptacjami – może w tej pracy świetnie się sprawdzić.

🕰️ „EFT with partners impacted by dementia” – Sandra Taylor

W drugiej rundzie sesji równoległych Sandra Taylor wróciła z tematem, który prowadziła z perspektywy podwójnej – terapeutki i superwizorki EFT, ale też kobiety, która towarzyszyła swojej żonie w demencji, aż do jej śmierci. 💔 To było jedno z najmocniejszych emocjonalnie wystąpień całej konferencji.

Sandra mówiła o tym, że psychoterapia z osobami żyjącymi z demencją jest rzadko opisywana w literaturze i często z góry uznawana za niemożliwą w terapii relacji. A jeśli już się dzieje, łatwo zsuwa się w tryb opiekuńczy i kończy w momencie, gdy osoba z demencją mniej uczestniczy w klasyczny sposób. Tymczasem – argumentowała – można i warto ją prowadzić, jeśli trzymamy w polu widzenia kilka rzeczy.

👁️ Po pierwsze: widzieć osobę, a nie diagnozę. 💑 Po drugie: trzymać relację w centrum. Demencja dotyka więzi, nie tylko jednostki. 🛡️ Po trzecie: rozumieć przywiązaniową logikę strategii ochronnej. To, co wygląda jak „zachowanie” – u jednego i drugiego partnera – często ma sens, gdy odczytamy je jako ochronę. 🌍 Po czwarte: kontekst społeczny i doświadczenie mniejszości. Bezpieczeństwo, rozpoznanie, stygma, legitymizacja – wszystko to kształtuje więź. 🔧 Po piąte: adaptować terapię, nie porzucając modelu. Wcześnie – etapy 1–3 EFT mogą być możliwe. W zaawansowanym stadium – w etapie 1, małe momenty kontaktu mogą być całą pracą. 🙏 Po szóste: pokora wobec ograniczeń i możliwości. Terapia nie zatrzyma postępującej utraty ani nie zagwarantuje ciągłości. 

🤲 Zilustrowała to mikrosceną terapeutyczną późniejszej fazy pracy z parą, gdzie niczego nie naprawiamy. Jest tylko cicha prawda, że kontakt, ukojenie i miłość mogą być nadal realne i znaczące, nawet gdy tak wiele już odeszło. 💗

Konferencję zamknęła Sarah McConnell, a my wyszłyśmy na ulice Londynu w tym specyficznym stanie po dobrym dniu szkoleniowym – głowa pełna, ciało zmęczone, serce miękkie. 🧠💞

 

Sandra Taylor

🛋️ Maresfield Gardens 20 – wizyta u Freuda

Następnego dnia poszłyśmy do Muzeum Freuda w Hampstead. 🏡 Maresfield Gardens 20 – adres, który zna każdy, kto kiedykolwiek przeczytał choć jedną książkę o psychoanalizie. To dom, w którym Sigmund Freud spędził ostatni rok swojego życia, po ucieczce z nazistowskiego Wiednia w 1938 roku. Jego córka Anna mieszkała tu jeszcze przez dekady po jego śmierci, prowadząc swoją pracę kliniczną i organizacyjną.

Trudno opisać to uczucie wejścia do gabinetu i zobaczenia tej kozetki. 🛋️ Pokrytej perskimi dywanami, otoczonej ścianami zastawionymi książkami 📚, z kolekcją starożytnych figurek, które Freud zwoził z Egiptu, Grecji i Rzymu – bóstwa, których obecność miała mu coś przypominać. To oryginalne meble i przedmioty przeniesione z wiedeńskiego mieszkania, miejsca, w którym narodziła się idea, że mówienie możebyć formą leczenia. Że nieświadomość ma swoją gramatykę. Że to, co nieprzepracowane, wraca w snach, w pomyłkach, w objawach. Że relacja terapeutyczna sama w sobie jest narzędziem.

✨ Stałyśmy w tym pokoju z całym bagażem poprzedniego dnia – z Robertem mówiącym o rekonsolidacji emocjonalnej pamięci, z Mattem cytującym Bowlby’ego o wykluczaniu defensywnym, z Sandrą opisującą rementing i moment, w którym para spotyka się na poziomie emocjonalnym mimo zaawansowanej choroby. I bardzo wyraźnie zobaczyłyśmy, jak wiele z tego, co dziś robimy w EFT, jest kontynuacją tej rozmowy, którą Freud zaczął w Wiedniu i dokończył tutaj, w Hampstead.

🔗 EFT nie jest psychoanalizą. Pracuje inaczej z czasem, inaczej z relacją, inaczej z emocją. Sue Johnson, czerpiąc z Bowlby’ego, Rogersa, Mintucha, postawiła w centrum przywiązanie i emocję jako siły organizujące, a nie jako objawy do interpretacji. Ale są intuicje, które łączą te dwa światy: że to, czego nie potrafimy pomyśleć, ciało pamięta. Że dziecięce wzorce więzi nie znikają – wracają w bliskich relacjach dorosłego życia. Że relacja terapeutyczna jest miejscem, w którym stara prawda emocjonalna może spotkać nową korektywną prawdę. I że zmiana jest możliwa. 🌱

🌳 Wyszłyśmy z Maresfield Gardens i poszłyśmy długo piechotą do centrum współczesnego Londynu, w milczeniu, takim dobrym milczeniu po karmiącym doświadczeniach. Od freudowskiej kozetki do EFT-owskiego cyklu, od pierwszego dialogu o nieświadomości do pracy z dotykiem na kolanie partnerki z demencją – to wszystko jest jedną rozmową, prowadzoną od ponad stu lat, o tym, jak ludzie cierpią, jak się leczą, i co znaczy być razem. 💞

 

Agata Cioczek, Barbara Sławik, Aneta Adamkowska

🎭 Hadestown – miłość, praca, zabawa

Wieczorem poszłyśmy jeszcze do teatru, na Hadestown. 🎶 Bo gdyby Freud miał podsumować, pewnie skinąłby głową – przypisuje mu się słynne zdanie, że zdrowie psychiczne to zdolność do miłości, pracy i zabawy (lieben, arbeiten, spielen). Konferencja BEFT była pracą – intensywną, klinicznie nasyconą, wymagającą uwagi i dyscypliny myślenia. Wizyta na Maresfield Gardens była miłością – do tej dziwnej, pięknej, ponad stuletniej rozmowy o ludzkiej psychice, której wszystkie trzy jesteśmy częścią. A Hadestown było zabawą. I jednocześnie – co wcale Freuda by nie zaskoczyło – było też o miłości, pracy i o tym, co się dzieje, kiedy człowiek przestaje ufać.

🌑 Dla tych, kto nie zna: Hadestown to musical Anaïs Mitchell, oparty na micie o Orfeuszu i Eurydyce, oprawiony w klimat amerykańskiej Wielkiej Depresji i nowoorleańskiego jazzu. Orfeusz – chłopak-poeta, który próbuje napisać pieśń, która naprawi świat. Eurydyka – głodna, zmęczona, która w końcu daje się skusić Hadesowi i schodzi do podziemnego świata pracy bez sensu i miłości bez głębi. I ten słynny moment, który czytałyśmy tego wieczoru bardzo, bardzo terapeutycznie – Orfeusz wraca po Eurydykę, ma ją wyprowadzić z Hadesu, pod jednym warunkiem: nie wolno mu się obejrzeć. I obejrzy się. Bo wątpienie jest silniejsze niż pieśń.

💔 Siedziałyśmy z tym całym weekendem przywiązania w głowie. Bo ta scena to prawie podręcznikowy lęk przywiązaniowy w działaniu – protest, brak zaufania, obrót, sprawdzanie. To samo, o czym mówił Robert Allan: kiedy system przywiązania uczy się nie ufać, że drugi jest tam, włącza hiperaktywację i zaczyna sprawdzać. A sprawdzanie – w micie i w gabinecie – bywa tym, co rozłącza więź, której tak rozpaczliwie szukamy. Hades z kolei ze swoją ścianą, której budowa daje robotnikom poczucie celu, ale jednocześnie zamyka ich na świat – to też jest portret mechanizmu, który dobrze znamy w terapii par: chronimy się, budując mury, i potem nie potrafimy po siebie sięgnąć.

🎤 A jednocześnie Hadestown mówi o tym, że pieśń się śpiewa dalej, nawet jeśli się nie udała. We’re gonna sing it again. Każda dobra terapia to też trochę o tym – że próbujemy jeszcze raz, lepiej, bardziej zaufać, mimo że wiemy, jak łatwo można się obejrzeć w niewłaściwym momencie.

 

Aneta Adamkowska, Agata Cioczek, Barbara Sławik

📓 Wracamy z Londynu z notatkami pełnymi cytatów, z kilkoma świeżymi mapami klinicznymi, z poczuciem przynależności do społeczności, która nie boi się trudnych tematów – i z bardzo konkretną ciekawością, jak to wszystko wniesiemy do gabinetu w nadchodzących tygodniach.

Do zobaczenia na kolejnych szkoleniach i konferencjach. A jeśli będziecie kiedyś w Londynie – zaplanujcie sobie te dwie godziny w domu Freuda. Warto. 🛋️✨

secretcats.pl - tworzenie stron internetowych